Chabarowsk, 22 sierpnia (czwartek), godzina 20:30 czasu lokalnego (CET + 8h)
Ważną częścią podróżowania po Rosji są obserwacje komunikacyjne. W Chabarowsku na ulicach nie da się dostrzec praktycznie żadnej Łady czy Wołgi, a 90% samochodów ma kierownicę po prawej stronie, ewidentnie też są to modele wyższej klasy i nowsze niż rozklekotane Toyoty Cariny i Nissany Wingroad w Krasnojarsku czy Irkucku, tutaj spotyka się raczej terenowe Landcruisery i Lexusy oraz kilkuletnie limuzyny Nissana i Toyoty.
Najważniejszą jednak ciekawostką komunikacyjną w Chabarowsku są tramwaje, gdyż jest to jedno z ostatnich miast, w których eksploatowane są kultowe wagony RWZ-6, produkowane w latach 1960-1987 w zakładach w Rydze. Poza Chabarowskiem, pojedyncze sztuki tych bardzo popularnych niegdyś wagonów można spotkać jedynie we Władywostoku (tam została tylko jedna linia na przedmieściach), Saławacie i Osinnikach. Po krótkim oczekiwaniu na przystanku udało mi się trafić wspomniany wagon i podjechać nim na dworzec kolejowy, przed którym stoi duży pomnik Jerofieja Pawłowicza Chabarowa.
Jeszcze jeden fun fact: w Chabarowsku podniesiono ceny biletów autobusowych z 23 rubli i tramwajowych z 24 rubli do 25 rubli, jednak ze względu na fakt, że mieli jeszcze bardzo dużo papierowych druczków biletowych, to zamiast robić nowe po 25 rubli postanowiono dodrukować uzupełniające bilety o wartości 1 i 2 rubli i teraz na każdy przejazd dostaje się 2 bilety. No ale w ten sposób mają jeszcze zawsze potencjał podnieść o kolejnego rubla, taka pełzającą inflacja.




































































