sobota, 24 sierpnia 2019

Chabarowsk - muzeum wszystkiego

Chabarowsk, 22 sierpnia (czwartek), godzina 20:00 czasu lokalnego (CET + 8h)

W Chabarowsku, poza zwiedzaniem monumentów i spacerami nad Amurem, poszliśmy również do Muzeum Regionalnego. Spodziewałem się, że wizyta w takim muzeum potrwa maksymalnie pół godziny, tymczasem spędziliśmy tam dobrze ponad 2 h (fakt, że częściowo spowodowane konstrukcją muzeum, w pewnym momencie miałem wrażenie, że jest to labirynt bez wyjścia i co rusz przechodzi się bez większego ładu i składu do kolejnych sal a wyjścia dalej brak, czyli trochę jak w IKEI).

Na początek oraz na koniec zwiedzania były sale prezentujące krajobrazy Syberii oraz przyrodę Amuru w formie landszaftów z wypchanymi zwierzętami. Miejscami wyglądało to komicznie, ale trzeba przyznać że niektóre zwierzęta wyglądały jak żywe.







Kolejna wystawa dotyczyła dywanów, które wręczane były przywódcom radzieckim jako dary od poszczególnych republik. Czegoż tutaj nie było: Portrety Lenina i Stalina, ale też Chruszczowa i Breżniew, Stalin z Klimentem Woroszylowem, Stalin walczący z suszą, Chruszczow w towarzystwie kosmonautów Gagarina i Titowa, wielkie budowy komunizmu, czy też szczęśliwa radziecka rodzina, oczywiście z portretem Stalina. Dywany były naprawdę super, a większość pochodziła z republik kaukaskich, przy czym przodowała Turkmeńska SRR.
Ciekawy był tez dywan ze Stalinem, Woroszyłowem i Kirowem w Murmańsku - patrzyłem na opis i długo próbowałem zlokalizować tytułowych bohaterów, okazało się że są po prostu małymi postaciami stojącymi na pokładzie wielkiego statku w porcie Murmańsk.













A do tego jeszcze kilkanaście sal z historią Rosji, życiem codziennym w Związku Radzieckim, wielkimi mapami ZSRR, dawnym i dzisiejszym Chabarowskiem, jakieś eksponaty cerkiewne (w tym zdjęcia popów na siłowni i grających w pingponga). Misz-masz zupełny, a na koniec jeszcze okazało się, że zmieścili tam również własną Panoramę Racławicką, i to w wersji 3D - panorama przedstawia zwycięską dla wojsk bolszewickich bitwę stoczoną pod Wołoczajewką w 1922 r. z oddziałami Białej Armii, które w okolicach Chabarowska opierały się najdłużej.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz