poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Krasnojarsk - erotyczny socrealizm nad Jenisejem

Krasnojarsk, 12 sierpnia (poniedziałek), godzina 13:30 czasu lokalnego (CET +5h)


Po dziewięciogodzinnej nocnej podróży z Jurgi nasz pociąg relacji Moskwa-Krasnojarsk dotarł rano do swojej stacji docelowej. Krasnojarsk to ponadmilionowe miasto nad Jenisejem, trzecie co do wielkości miasto Syberii. Według przewodników najważniejszym zabytkiem miasta jest dworzec kolejowy, ale my wykorzystaliśmy czterogodzinną przerwę do kolejnego pociagu na zwiedzenie pozostałej części miasta.

 

W Krasnojarsku na przemian można spotkać ładne dziewiętnastowieczne pałacyki oraz zaskakująco zadbane twory socmodernistyczne.





Jest też obowiązkowy pomnik Lenina oraz, co rzadziej spotykane, popiersie Feliksa Dzierżyńskiego.


Nie brakuje oczywiście pomników od czapy, takich jak gość z parasolką czy gość z aparatem. Tanio można też nabyć płaskorzeźbę z lwem, symbolem miasta, i przyozdobić nią sobie willę na przedmieściach.




W Krasnojarsku spotkaliśmy także zaskakująco dużo pomników nagich lub roznegliżowanych kobiet, wśród których zdecydowanie przodowała socjalistyczna płaskorzeźba z nagimi piersiami, sierpem i młotem.



Postacie kobiece dominują również w pomniku-fontannie „Rzeki kraju” - ideą autora było symboliczne pokazanie połączenia syberyjskich rzek. „Zlewają się” tu zatem Biriuza, Mana, Angara, Chatanta, Tunguzka, Kacza i Bazaicha. Co ciekawe, poza Angarą i Tunguzką, są to raczej pomniejsze rzeki i dałoby się znaleźć całe mnóstwo poważniejszych do umieszczenia na fontannie.



Najbardziej reprezentacyjne budynki socmodernizmu znajdują się przy Placu Teatralnym, gdzie mamy operę, hotel Krasnojarsk, inny duży budynek z napisem Krasnojarsk, fontanny oraz kolumnę.



W przeciwieństwie do Tomska, Krasnojarsk spodobał się Antoniemu Czechowowi.


Na Wzgórzu Wartowniczym (Караульная гора) znajduje się dzwonnica św. Paraskewy Piątnicy (Petki) – prawdziwa wizytówka miasta, widoczna z każdego jego punktu. Jej motyw zdobi banknot o nominale dziesięciu rubli - co ciekawe, dotąd wszędzie dziesięciorublówki dostawałem w monetach, a w Krasnojarsku wydawali je w banknotach.

Na koniec dwa mosty na Jeniseju (drugi widziany z okien pociągu) i blokowiska po drugiej stronie rzeki.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz