Irkuck, 16 sierpnia (piątek), godzina 22:00 czasu lokalnego (CET +6 h)
Dzisiejszy dzień minął na całodniowym trekkingu wzdłuż wybrzeża Bajkału, na trasie Listwianka - Bolszyje Koty. Szlak liczył 24 km długości i był bardzo dobrze oznaczony (wbrew informacjom w przewodniku). Rozpoczęliśmy przed 10.00 w Listwiance (dojazd 1 h busem z Irkucka), najbardziej znanym kurorcie nad Bajkałem i ulubionym miejscu wypoczynku mieszkańców Irkucka. Na początek trzeba było wejść stromo kilkaset metrów w górę na szczyt wzniesienia, a później zakosami zejść po zboczu do głębokiej doliny, którą dociera się na brzeg Bajkału. Dalsze kilkanaście kilometrów trasy wiodło już leśną ścieżką wzdłuż brzegu Bajkału (niekiedy samą plażą), a na trasie było kilka miejsc do biwakowania i kąpieli (nie próbowałem ale woda podobno lodowata, znacznie silniejsza niż przy brzegach Olchonu). Na trasie spotykaliśmy głównie Rosjan, była też grupa Niemców, Chińczyków tym razem żadnych. W kilku miejscach widzieliśmy też rozbite namioty.
Po ponad 6 h dotarliśmy do miejscowości Bolszyje Koty, jest to osada składająca się z kilkudziesięciu gospodarstw, która w lecie jest popularnym miejscem wypoczynku. Do Bolszych Kotów w lecie można dostać się tylko drogą wodną lub pieszo przez góry, w zimie możliwy jest transport drogowy po lodzie (w osadzie jest jedna droga, na oko tak z półtorej km, i kilka samochodów). Wioska została założona w połowie XIX w. przez poszukiwaczy złota, później znajdowała się tu huta szkła, a w 1916 r. syn polskiego powstańca, Witalij Dorogostajski, otworzył istniejącą do dziś stację naukową biologów badających bajkalską faunę i florę.
W Bolszych Kotach jest jeden sklepo-bar, w którym można dostać chińskie piwo (czyli jednak Chińczycy muszą bywać).
Z Bolszych Kotów wróciliśmy wodolotem o 18:00 bezpośrednio do Irkucka (pływają też statki do Listwianki), po drodze podziwiając szeroki wypływ Angary z Bajkału (Angara jest jedyną rzeką, która wypływa z jeziora, a jej wypływ nigdy nie zamarza).















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz