Nowosybirsk, godzina 17:00 czasu lokalnego (+5 h)
Z kilkugodzinnym opóźnieniem udało się dotrzeć do największego miasta i nieoficjalnej stolicy Syberii. Nowosybirsk ma 1,5 mln mieszkańców i jest trzecim pod względem liczby mieszkańców miastem w Rosji. Samolot z Moskwy (tym razem Boeing 737-800) doleciał 20 minut przed czasem, w trakcie lotu udało się chwilę zdrzemnąć, ale szybko zostałem obudzony przez silne turbulencje, a później podano śniadanie - tu trzeba przyznać, że serwis w Aeroflocie jest naprawdę na poziomie: omlecik, kiełbaska, bułeczka, ser, szynka, pomidor, czekoladka, do tego kulturalnie metalowe sztućce.
Kameralne lotnisko Tołmaczewo w Nowosybirsku jest położone 16 km od miasta i co pół godziny kursuje autobus miejski nr 111, który łączy lotnisko z dworcem kolejowym i autobusowym (czas przejazdu na dworzec kolejowy około 30 minut, koszt 44 ruble bilet plus 44 ruble bagaż, czyli łącznie około 5 pln). Do tego w gratisie możliwość podróży chińskim autobusem marki „Xiamen Golden Dragon Bus Co. Ltd.” Autobusy te, w przeciwieństwie do wysłużonych starych PAZów, z zewnątrz wyglądają jak zwyczajny kilkunastoletni autokar turystyczny, za to w środku chińszczyzna rozpada się po całości. Egzemplarz, którym jechałem, poza rozkładającymi się samoistnie oparciami i smrodem paliwa, miał dodatkowy bonus w postaci stylowego wystroju miejsca pracy kierowcy - poza standardowym zestawem świętych ikon, gałka zmiany biegów została obszyta futerkiem z jakiegoś lisa a pod lisem przyczepiono czerwoną gwiazdę z sierpem i młotem.
W samym Nowosybirsku miałem półtorej godziny, zdążyłem wypić kwas chlebowy prosto z beczki od babuszki pod dworcem i pójść na Plac Lenina, gdzie znajduje się, cóż za zaskoczenie, pomnik Lenina. Monumentalny Włodzimierz Ilicz patrzy w przyszłość w otoczeniu radzieckich partyzantów, robotnika i wieśniaczki, a obok pomnika miejscowa młodzież ćwiczy triki na deskorolkach, rowerach i hulajnogach. Spod pomnika Lenina wróciłem na dworzec nowosybirskim metrem, jedynym metrem na Syberii i najdalej położonym na wschód metrem w Rosji.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz